Dziś coś specjalnego dla łasuchów, którzy poza walorami smakowymi doceniają również walory wizualne ;) Cukiernia z Londynu The Cake Parlour wpadła na świetny pomysł a mianowicie personalizację tortów ślubnych! Nie robi tego w sposób banalny np. umieszczając na nim zdjęcie pary młodej czy robiąc tort w kształcie serca. Cukiernicy poszli o krok dalej. Zdobią swoje torty odwzorowując na nich koronki, aplikacje sukien ślubych panny młodej lub stroju pana młodego. Przemieniają je w prawdziwe dzieła sztuki. Jesteśmy pod wielkim wrażeniem ich pracy. Ciekawe czy smakują tak dobrze jak wyglądają?

Do gustu przypadł nam również tort dla wielbicielek butów, do których same się zaliczamy ;) 

                                                          

 źródła zdjęć: The Cake Parlour 

29/05/2012

Ostatnio dużo czasu poświęcałyśmy kobietom, ale przecież Panowie również powinni wyglądać wyjątkowo i elegancko w dniu ślubu, dlatego postanowiłyśmy zgłębić tajemnice męskiej biżuterii i ozdób. 

Nie jesteśmy fankami pierścieni i sygnetów, więc pominiemy ten dział i skupimy się na spinkach. Spinkach do mankietów i krawata.  

Spinki do mankietów

Nie zastanawiało Was nigdy skąd się wzięły? Otóż spinki do mankietów rozpoczęły swoją karierę wraz z wyzwoleniem koszuli spod innych szat i uzyskaniem przez nie statusu pełnoprawnej części garderoby na początku XVI w. Najbardziej problemowe były długie rękawy, które szybko się brudziły - często lądowały w talerzu ;) Potrzebny był sposób na ich spięcie. Na początku związywano mankiety kawałkiem sznurka lub wstążki finezyjnym węzłem. Kształt jaki znamy dziś, spinki uzyskały w XVIII w, wtedy też stały się oznaką zamożności. Prawdziwa popularność spinek przypadła na wiek XIX, kiedy to zaczeły obowiązywać nowe kanony mody odrzucające zdobienia i falbany na rzecz dobrze skrojonych koszul. W latach 70-tych XX wieku zostały zdominowane przez guziki, jednak dziś każda szanująca się firma szyjąca koszule posiada w swojej ofercie szeroki wybór krojów (koszul) zapinanych właśnie na spinki.

Spinki zawsze były bogato zdobione. Wykonywano je z masy perłowej, metali szlachetnych, wysadzano drogocennymi kamieniami, ozdabiano scenkami rodzajowymi lub podobiznami. Obecnie stawia się raczej na prostotę i elegancję, bez zbędnych ozdób, jednak to wcale nie oznacza, że nie można znaleźć czegoś z humorem. Na rynku pojawiło się dużo ciekawych modeli spinek, mających oddać charakter osoby, która je nosi. Duży tego typu męskiej biżuterii znajdziecie w sklepie internetowym Galante (cena spinek ok. 100 zł/komplet). Mogą być one idealnym prezentem np. dla informatyków...

dla wielbicieli samochodów...

dla muzyków...

i dla wielu innych mężczyzn z pasją. 

Lubiącym rzeczy niepowtarzalne i wyjątkowe polecamy kolekcję spinek Stobiecki Design. Wszystkie są robione ręcznie, jedyne w swoim rodzaju (nie znajdziecie dwóch identycznych modeli), stąd wyższa cena, oscylująca pomiędzy 400-800 zł/komplet.

Wyjątkowo ekskluzywne podejście do tematu spinek do mankietów prezentuje firma Arm Architecture, która wypuściła na rynek linię sześciu opatentowanych wzorów spinek, wykonanych z najwyższej jakości japońskiej stali. W dodatku każda ze spinek posiada numer, który uprawnia do członkostwa w elitarnym klubie posiadaczy akcesoriów Arm Architecture - Arm Revolution. Wszystko za jedyne 750 dolarów. 

Spinki do krawata

Spinki do krawata w porównaniu do spinek do mankietów mają krótką historię - pojawiły się w latach 20-tych XX w. Autorytety w zakresie dress code twierdzą, że są niedopuszczalne i w złym guście, jednak powrót do klasyki i fascynacji tradycyjnym krawiectwem spowodował, że coraz częściej powracają na salony. 

 

Spinki do krawata pozwalają wyróżnić się w tłumie garniturowych uniformów i pokazać swój wyjatkowy styl. Wszystkie marki z wyższej półki powracają do starych projektów i wypuszczają na rynek spinki do krawatów jako luksusowy element męskiej garderoby. Najpopularniejsze są proste, srebrne spinki, bez dodatkowych ozdób. Nam podobają się klasyczne, dostępne na przykład w kolekcji W.Kruk . Cena 249 zł. 

Oryginalne modele znajdziecie w sklepie internetowy Galante.

Jesteśmy ciekawe co Wy sądzicie o tego typu ozdobach? Czy Wasi przyszli i obecni mężowie noszą spinki do mankietów czy krawata? A może jesteście przeciwniczkami? 

źródła: historia spinki do mankietów / historia spinki do krawata

źródła zdjęć: 1. Świat Wasylewskich / 2.-7. Galante / 8.-17. Stobiecki Design / 18. Arm Revolution / 19. Vilo Ventimiglia / 20. Jake Gyllenhaal / 21.-22. W.Kruk / 23.-24. Galante 

W kolekcji Macieja Zienia Mariage oprócz najnowszych trendów łatwo znaleźć ponadczasowe kroje urzekające elegancją i prostotą. Styl i charakter jego sukien broni się przez wiele ślubnych sezonów, a sam projektant określa go jako „tradycja na drodze do nowoczesności”.

Delikatna, tiulowa suknia nr 1 z kolekcji 2011 na pewno do takich się zalicza. Krój princessy, mleczna biel i naturalne tkaniny sprawiają, że nie przebiera a ubiera panny młode. Miękkość tkanin możecie ocenić tylko na żywo, jednak jej zwiewność i delikatność łatwo dostrzeżecie na zdjęciach.

Co ciekawe suknia składa się z dwóch elementów: marszczonego gorsetu w kształcie serca oraz spódnicy. Spódnica dostępna jest w wersji długiej oraz krótkiej! Do kompletu projektant proponuje satynowy pas: wysadzany kryształami Svarowskiego (zdjęcia I PM) lub gładki (zdjęcia II PM). Te Panny Młode, które ją nosiły mogą potwierdzić, że nie krępuje ruchów i pięknie się układa. A co Wy o niej myślicie?

Cena sukni:

  • wersja krótka: 4100 zł + 2000 zł pasek
  • wersja długa: 5650 zł + 2000 zł pasek

źródła zdjęć: 1. Atelier Zień / 2. Arek Gurczyk / 3.-9. 5czwartych / 11.-13. Karolina Miądowicz

Jesteśmy otwarte na ludzi z pasją, dlatego, gdy poznałyśmy Jakuba od razu wpadł nam do głowy pomysł, aby zaprosić go do współpracy. Jego pasją jest wino. Próbuje, testuje, poleca i doradza m.in. na łamach swojego bloga o winach czerwone-czy-biale. W związku z tym nasunęły się nam pytania, a co z winem na weselu? Coraz bardziej popularne, ale czy na pewno dobrze dobierane i serwowane? Poprosiłyśmy Kubę, aby zebrał dla nas garść wskazówek, dla każdego kto zastanawia się jakim winem poczęstować swoich gości.

 

Nie da się ukryć, że Polacy coraz częściej sięgają po trunki, które niosą ze sobą mniej procentów. Rzadziej na naszych stołach pojawia się wódka, często wypierana jest przez piwo, wino lub kolorowe drinki. Podobny trend można zauważyć na przyjęciach weselnych. Piwo oraz wino stały się pozycją obowiązkową, a ilość wódki nie jest już wyznacznikiem dobrej zabawy. W związku z tym stajemy coraz częściej przed pytaniem: jakie wino wybrać i jak je podać na naszym przyjęciu? Oto kilka żelaznych zasad, których koniecznie musicie przestrzegać, jeśli chcecie, aby kupione przez Was wino było idealne na tę wyjątkową okazję.

Białe wino

Na weselach organizowanych w ciepłe dni świetnie sprawdzą się wina białe. Białe wina niosą ze sobą dużo świeżości i orzeźwienia, które w gorący wieczór będą bardzo pożądane. Pamiętajcie jednak o kwestii temperatury, w której podajecie wino. Białe wino nalewane do kieliszków nie powinno przekraczać 12-14 stopni Celsjusza. Jeśli podajecie wino zbyt ciepłe, to straci ono swoje odświeżające właściwości, będzie kwaśne, męczące i po prostu niesmaczne.

Czerwone wino

Na przyjęcie, które przypada na zimniejszą porę roku przygotujcie więcej win czerwonych, które w taką pogodę zdecydowanie lepiej się sprawdzą. Temperatura tych win powinna oscylować w okolicach 16-18 stopni, więc jeśli na sali jest ciepło, to wina też lepiej trochę schłodzić przed podaniem.

Pamiętajcie o różnorodności 

Pamiętajcie, że ciągle wśród Polaków panuje moda na wina półwytrawne i półsłodkie, dlatego jeśli wolicie wina mocno wytrawne, nie kupujcie wyłącznie takich win. Postarajcie się, aby na stole pojawiło się wino o różnym profilu smakowym, aby goście mogli wybrać coś dla siebie.

Wino serwujcie w kieliszkach 

Zadbajcie o to, aby na stole pojawiły się kieliszki. W idealnej sytuacji powinny pojawić się różne kieliszki do wina białego i czerwonego. Jeśli jednak nie macie takich możliwości, to postarajcie się o uniwersalne kieliszki, które pozwolą gościom cieszyć się winem. Unikajcie jak ognia sytuacji, w której nie będzie w ogóle kieliszków, a goście będą musieli pić wino ze szklanek. Wino w szklankach szybko się ogrzewa (ciepłem dłoni) i jego temperatura znacznie wzrasta, co znacząco wpływa na odbiór wina.

Drogie nie znaczy dobre

Nie musicie wydawać fortuny na wino. W Polsce wino nie jest najpopularniejszym trunkiem, więc jeśli nie macie wśród znajomych i rodziny dużego grona wielbicieli win, to spokojnie możecie kupić dobre wino już za kilkanaście złotych. Spróbujcie najpierw sami wina, które chcecie podać na weselu zanim kupicie ich większe ilości. Jeśli macie choć cień wątpliwości, co do jakości tych win, to lepiej sięgnąć po inne butelki.

MIT! Wino im starsze tym lepsze

Większość win dostępnych na rynku nie jest przeznaczona do starzenia. Zasada "wino im starsze tym lepsze" tyczy się jedynie wyjątkowych win, więc jeśli kupujecie wina z półki ekonomicznej (w granicy do 50 zł), to lepiej kupować najnowszy możliwy rocznik. Jeśli ktoś będzie chciał Wam sprzedać białe wino z 2003 roku za 15 zł, to możecie być pewni, że sprzedawca chce po prostu pozbyć się zalegających u niego butelek.

MIT! Wina zakręcane nakrętką są gorszej jakości

Zadbajcie o to, aby na sali dostępny był co najmniej jeden korkociąg lub kupcie wina zakręcane nakrętką. Wbrew powszechnej opinii wina te niczym nie ustępują winom zamykanym korkiem, a ich otwieranie jest zdecydowanie wygodniejsze. Wina zamykane nakrętką mają też wielką zaletę nad winami zamykanymi korkiem naturalnym - wśród tych win rzadziej trafiają się wina zepsute, gdyż często wina psują się właśnie od korka, którym są zamknięte.



Jesteśmy przekonani, że powyższe zasady pozwolą Wam i Waszym gościom cieszyć się winem. Już niedługo przedstawimy propozycję kilku butelek, za którymi warto się rozejrzeć i kupić na przyjęcie.

źródła zdjęć: 1. / 2A. / 2B. / 3. / 4. / 5. / 6. / 7. / 8

23/05/2012
Tagi: DIY, kwiaty

W tym sezonie królują kwiatowe wieńce. To już wiemy. Co powiecie na małą modyfikację - zamiast kwiatów gałązki z owocami leśnymi? Trzeba tylko uważać, aby nie poplamić przez przypadek sukni ;)  

 źródło: Corina V. Photography

Buty ślubne to ciężki temat, przekona się ta z Was, która będzie musiała stanąć przed ich wyborem. Z doświadczenia wiemy, że maraton po salonach z obuwiem może być niewystarczający, a przeszukiwanie sklepów internetowych zająć kilkanaście godzin.

Eleganckie i nowoczesne buty ślubne znajdziecie u obuwniczych guru min. Louboutin'a, Manolo Blahnik'a, Jimmy'iego Choo. Jeśli nie dysponujecie dużym budżetem pozostają sieciówki, które też oferują ciekawe modele.

Przekopując Internet w poszukiwaniu idealnych butów pomyślałyśmy, że fajnie byłoby zaprojektować je samemu. I w tym momencie... nieoczekiwanie trafiłyśmy na stronę funindesing.pl! Pomysł rewelacyjny. Wybierasz model buta, materiały, z których ma być wykonany, dodatki (kokardki, przypinki, paski), a następnie tworzysz swoją wymarzoną parę. Zainspirować się można galerią dostępną na stronie lub na facebook'owym fanpage'u. Zdjęcia wykonane są w dobrej rozdzielczości, więc można dokładnie przyjrzeć się każdej zaprezentowanej parze. Cena szpilek bez względu na wybrany model i materiały jest taka sama - 290 zł + 20 zł przesyłka. Czas realizacji zamówienia to 30 dni, więc trzeba wykazać się cierpliwością i pomyśleć o butach wystarczająco wcześnie. Ze względu na to, że rozmiar buta należy dobrać metodą pomiarów... i być może błędów, firma dopuszcza przy pierwszym zamówieniu bezpłatną wymianę przy źle dobranym rozmiarze.

Słabym punktem jest niestety sam kreator butów. Buty projektuje się w formie rysunkowej (być może nawiązuje to do szkiców jakie wykonuje projektant w pierwszym etapie kreaowania modelu), więc ostateczny ich wygląd jest mylący i za nic nie przypomina faktycznego. Pozostaje oczyma wyobraźni stworzyć wymarzoną parę, zainspirować się galerią i zdjęciami materiałów, a potem konsekwentnie wrzucić do kreatora wszystkie elementy i czekać na zamówienie.

 źródła zdjęć: Świat Wasylewskich / KWPFun in design

Zastanawiacie się pewnie skąd się wzięło nasze zainteresowanie sukniami ślubnymi, dekoracjami i całym tym ślubnym zamieszaniem. Otóż nie trudno się chyba domyślić, że same przygotowujemy się do ślubu i wesela.  

Do tej pory mało czasu poświęciłyśmy na łamach Bezy na przedstawienie swoich przygód i doświadczeń. Od dziś to się zmieni! Wprowadzamy trochę prywaty!  Pokażemy Wam jak my poradziłyśmy sobie z wyborem sukni, kupnem butów, podjęciem decyzji co do oprawy muzycznej i wieloma innymi sprawami. 

Ramona - praktycznie na ostatniej prostej, nie znaczy to jednak że wszystko już załatwione. Pozostało Jej jeszcze kilka ważnych do decyzji do podjęcia.

Marta - dopiero zaczyna przygodę ze ślubnymi przygotowaniami. Data wyznaczona dokładnie za rok, więc przed Nią jeszcze wszystko do zrobienia.

Na początek tygodnia ciekawostka z "Wielkiego Świata" :)

W sobotę w posiadłości w Palo Alto, SF Mark Zuckerberg i Priscila Chan powiedzieli sobie sakramentalne "tak". Ceremonia odbyła się tylko w towarzystwie rodziny, bez mediów. Oczywiście informacją podzielił się sam zainteresowany poprzez swój profil na FB:) 

Wybranka Marka ukończyła studia medyczne na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco. Mark Zuckerberg jest założycielem i właścicielem najpopularniejszego portalu społecznościowego na świecie jakim jest Facebook. Są parą od 9 lat.

Rzecznik prasowy Facebooka podał informację, że pierścionek zaręczynowy z rubinem zaprojektował sam Zuckerberg. Z kolei portal TMZ doniósł, że podobno na ceremoni wystąpił wokalista Green Day i wykonał romantyczną piosenkę na cześć Pary Młodej. 

źródła zdjęć: profil Zuckerberga na FB / TMZ

Za nami Barcelona Bridal Week. Pośród wielu ciekawych kolekcji najbardziej oczekiwaną przez nas była kolekcja Pronovias. Dla Pronovias projektują m.in. Elie Saab i Manuel Motta - jedni z najsłynniejszych kreatorów sukien ślubnych na świecie. W tym roku pokaz zebrał ponad 1800 gości. Na wybiegach królowały top modelki m.in. Karolina Kurkova i Magdalena Frąckowiak, a na widowni zebrała się cała śmietanka towarzyska Hiszpanii i reszty świata.

Jak co roku Pronovias zaproponował piękne, podkreślające kobiecość  suknie, bogato zdobione kwiatowymi apikacjami i wzorami. Nie bez przyczyny kolekcja nosi tytuł "Ogród marzeń". Jak marzenie są też wykorzystane materiały - ręcznie robione hafty i koronki, organza, gipiura, szyfon i  wszechobecny tiul połączony z kamieniami szlachetnymi.  W krojach dominuje lekkość i zwiewność.

W tym roku Elie Saab postawił na na asymetryczność spódnic i coraz modniejsze lekkie pelerynki, którym wróżymy dużą popularność w nadchodzących sezonach. Po raz kolejny dowiódł, że jest w szczytowej formie i projektuje kolekcje sukien, po które Panny Młode na całym świecie będą ustawiać się w kolejkach. 

Przyjrzyjcie się kilku pięknym sukniom z całej kolekcji. Macie już swój typ? 

Figurki na tort weselny kojarzą się zazwyczaj z kiczowatą Parą Młodą z masy cukrowej, w towarzystwie łabędzi, gołębi i serduszek. Na szczęście przy odrobinie wysiłku można znaleźć ciekawsze wersje - Parę Młodą wykonaną z porcelany w zabawnej pozie np. na rowerze, nartach itp.

A co powiecie na urocze, drewniane, ręcznie malowane figurki na tort, personalizowane dla każdej pary młodej od Lil'Cake Toppers?

Pomysł na personalizowane figurki zrodził się w prosty sposób. Esther miała dość bezosobowych prezentów i kiedy przez przypadek natknęła się na drewniane figurki, postanowiła je pomalować na wzór pary, której chciała zrobić niespodziankę! W ten sposób stworzyła barwną kolekcję, która cały czas powiększa się o nowe modele. Artystka stara się znaleźć najbardziej charakterystyczne cechy pary młodej i uwidocznić je w swoich postaciach. Trzeba przyznać, że rękodzieło nie jest tanie, para figurek kosztuje bagatela 200$. Dodatkowo, jeśli figurki mają mieć tradycyjne stroje trzeba dopłacić kolejne 50$ plus koszt przesyłki. Zamówienia można dokonać w prosty sposób, przez stronę internetową. Oprócz danych teleadresowych oraz wybranego modelu, należy pamiętać o przesłaniu zdjęć pary młodej, którą mają przedstawiać.

Nie byłybyśmy sobą gdybyśmy nie przeszukały Internetu pod kątem dostępności takich figurek w Polsce. Natknęłyśmy się na polski odpowiednik etsy.com, czyli portal pakamera.pl. Tam znalazłyśmy twórców z MR Studio, którzy pośród innych swoich produktów sprzedają również personalizowane, drewniane figurki. W dodatku w bardzo rozsądnej cenie - ok. 50 zł, w zależności od rodzaju.  Może nie są tak barwne jak Lil'Cake Toppers, ale będą wyglądać równie wyjątkowo na weselnym torcie i z pewnością zrobią na wszystkich wrażenie! 

 źródła zdjęć: Lil'Cake Toppers / Pakamera

Centrum Mody Ślubnej i Wieczorowej Krystyna Warchalewska może poszczycić się bardzo długą tradycją, przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Ubiera panny młode nieprzerwanie od 1959 roku – dziesiątki lat, tysiące wzorów sukien oraz setki zadowolonych dziewczyn - to robi wrażenie! Salon zlokalizowany jest w samym centrum miasta przy ul. Św. Marcin, która jeszcze do niedawna przyciągała bogactwem sklepów. 

Nieświadome bogatej tradycji do Salonu zawitałyśmy zaciekawione kolekcją zwiewnych, lekkich i nowoczesnych sukien polskiej projektantki Anny Kary. Ku naszemu zaskoczeniu na miejscu znalazłyśmy ciekawe projekty innych znanych projektantów min. Justin'a Alexandra czy Sincerity. Pozytywnie zaskoczyła nas duża różnorodność krojów. Od lekkich sukien w stylu greckim, poprzez nowoczesne fasony inspirowane projektami Very Wang, aż do dużych balowych sukien z tiulowymi spódnicami i trenem. Znalazłyśmy parę "perełek", które zdecydowanie dodajemy "do ulubionych" - suknię inspirowaną kreacją ślubną Kate Middleton z kolekcji Justin Alexander, suknię roku 2012 również Justin'a Alexandra i... koronkowe kreacje Anny Kary! Ze względu na fakt, że Salon sprzedaje głównie modele zagranicznych projektantów własne modyfikacje są możliwe, ale w niewielkim stopniu dotyczy to np. usunięcia trenu czy aplikacji lub dodania drobnego, ozdobnego elementu. Ceny sukienek oscylują w przedziale 2000,00 do 8000,00 zł. 

Nasze typy sukien: 

1. Z naturalnej, bawełnianej koronki - Elena

2. Zwiewna, delikatna Yvonne

3. Bogato zdobiona cyrkoniami beza Justin Alexander 8591

4. Elegancka, suknia roku 2012 Justin Alexander 8610

 
 
 

Wnętrze Salonu jest bardzo duże, ale ze względu na to, że zostało przekształcone z mieszkania nie jest to otwarta przestrzeń. Na cały salon składa się kilka osobnych pomieszczeń, stąd dobra rada dla odwiedzających salon po raz pierwszy: Nie zatrzymujcie się w pierwszym pomieszczeniu, śmiało zwiedzajcie zakamarki na piętrze! Ogromnym atutem salonu jest dobra ekspozycja sukien, z którą nie spotkałyśmy się dotąd w żadnym innym miejscu. Wszystkie najnowsze – najciekawsze modele sukienek wyeksponowane są na manekinach, co daje możliwość obejrzenia sukni w całej okazałości  i nie trzeba przerzucać samodzielnie wieszaków w poszukiwaniu pożądanego modelu. Panie pracujące w salonie chętnie służą pomocą i są świetnie zorientowane w dostępnym asortymencie. Dzielą się swoim doświadczeniem i służą dobrą radą - to na prawdę duży plus.

Jedynym minusem salonu są przymierzalnie, a właściwie ich usytuowanie - w centralnej części, w łączniku pomiędzy pomieszczeniami, połączone z częścią ekspozycyjną. Zmusza to wszystkie przymierzające dziewczyny do wyjścia praktycznie na środek salonu, aby móc się dokładnie objerzeć i pokazać. Przyciąga to oczywiście uwagę innych klientów, co w naszej opini nie jest komfortowe. Istnieje możliwość przymiarki sukien w bardziej kameralnej części salonu, jednak wymaga to zaznaczenia przy umawianiu się na konkretny termin przymiarek. W salonie jest zakaz fotografowania a szkoda. Naszym zdaniem możliwość obejrzenia siebie w sukni na spokojnie, w domu i porównania jej z innymi bardzo pomaga w podjęciu decyzji.

Podsumowując zdecydowanie polecamy wpisanie salonu Pani Warchalewskiej na swoją checklistę i odwiedzenie go w poszukiwaniu wymarzonej sukni.

Obsługa

 

Salon

Różnorodność

Centrum Mody Ślubnej i Wieczorowej Krystyna Warchalewska

ul. Św. Marcin 19, Poznań

tel. 61 851 60 91

www.warchalewska.pl

źródła zdjęć: Elena / Yvonne / Justin Alexander

Wracamy do naszego cyklu Różowa Beza ocenia. Na początek kilka słów wprowadzenia na temat kryteriów naszych ocen i przebiegu całego procesu.

Przy ocenie salonu sukien ślubnych brałyśmy pod uwagę trzy sformułowane przez nas kryteria: obsługę, wnętrze i różnorodność asortymentu. Kryteria starałyśmy się dobrać tak, aby jak najdokładniej oddać wszystkie zalety i wady danego miejsca. W zakresie obsługi zwracałyśmy uwagę na kompetencję pracowników, znajomość asortymentu i dostępnych modeli. Nie bez znaczenia było też podejście do klienta, czyli uprzejmość, zaangażowanie i wzbudzenie zaufania. Przyszła Panna Młoda nie może czuć się jak intruz, nawet gdy dopiero rozpoczyna poszukiwania i rozważa wybór kilku model sukni, w różnych salonach. Oceniając wnętrze brałyśmy pod uwagę przede wszystkim ekspozycję sukien. Żadna z nas nie lubi przeglądać ubrań, gdy są one upchane na wieszakach i trzeba się wysilać, aby obejrzeć coś dokładniej (zdecydowanie bardziej komfortowa dla sukni ;) i oglądających jest jej prezentacja na manekinach). Ważnym elementem każdego salonu są przymierzalnie, powinny zapewnić komfort i intymność przymiarki. Stąd w ocenie uwzględniłyśmy ich dostępną liczbę w salonie, usytuowanie i swobodę przymierzania. Istotne są również miejsca dla osób towarzyszących, gdyż oczywistym jest, że podejmowanie decyzji o wyborze sukni ślubnej nie może obyć się bez wsparcia bliskich. Na koniec różnorodność, czyli bogactwo krojów i stylów sukien, ilość dostępnych marek oraz możliwość kupienia akcesoriów - butów, biżuterii, ozdób itp. Każdej kategorii przyporządkowałyśmy od 1 do 5 punktów (różowych bez). 1 to ocena najniższa. 

Miejsc gdzie można organizować przyjęcie weselne jest bardzo dużo. Analiza ich wszystkich pod względem tylko kilku kryteriów okazała się zbyt trudna, dlatego postanowiłyśmy przede wszystkim skupić na zebraniu podstawowych informacji na temat lokalu/miejsca. Przedstawiamy przedział cenowy i krótką charakterystykę menu, rozmieszczenie pomieszczeń (sali głównej, parkietu) maksymalną liczbę osób, możliwość noclegu oraz dodatkowe atrakcje.

Na Różowej bezie pojawią się nie tylko miejsca, które odwiedziłysmy poszukując odpowiedniej lokalizacji na własne przyjęcia, ale także miejsca, które miałyśmy okazję odwiedzić jako goście na wesalch u znajomych i rodziny. Takie informacje zdecydowanie można nazwać tymi z pierwszej ręki. Mamy nadzieję, że okażą się pomocne przy podejmowaniu Waszych decyzji.

Chcemy stworzyć katalog miejsc i firm sprawdzonych, godnych polecenia oraz takich, które lepiej omijać szerokim łukiem. Na pierwszy ogień wzięłyśmy te, z których usług same skorzystałyśmy.

Urok paprotki prezentowałyśmy już przy okazji posta o wiankach tutaj. Dziś chcemy pokazać inne twarze tej pospolitej a niezwykle urokliwej rośliny, która okazuje się być dobrą alternatywą (w ślubnych dekoracjach) dla kwiatów doniczkowych a także ciętych. Jej soczysty, zielony kolor nadaje wnętrzu przytulnego, ciepłego charakteru. 

Paproć świetnie sprawdza się w dekoracjach jako cięta roślina. Równie okazalne prezentuje się w donicach. Na nas piorunujące wrażenie zrobiły właśnie donice bujnej paproci zawieszone nad stołem, podświetlone ciepłym światłem świec - pomysł na dekoracje sali niewymagający dodatkowych ozdób. 

Nie każde wnętrze pozwala na zawieszenie donic pod sufitem, ale w każdym pięknie będzie prezentować się paproć w wazonach o metalicznym wybarwieniu np. złotym! 

Podobną stylizację, do tej ze zdjęć powyżej, stworzycie wykorzystując srebrne wazony z ikea oraz home&you. 

żródła: paproć w kościele paproć nad stołem / paproć w złotych wazonach / wazony HOME&YOU / wazony IKEA

10/05/2012
Tagi: DIY

Świece rozstawione w plenerze dają niesamowity efekt... przede wszystkim wieczorem. Pomyślelibyście, aby ułożyć je w fantazyjny wzór?

źródło zdjęć: jose villa blog

09/05/2012

Falujące na wietrze wstążki, wśrod pomysłów na przywitanie Nowożeńców po wyjściu z kościoła (Niech żyją Nowożeńcy) spodobały się nam najbardziej. Dziś szybki instruktaż jak własnoręcznie wykonać różdżkę, w troszkę zmienionej formie (wg. nas o wiele bardziej efektownej).

Przygotuj:

- lametę (z zeszłorocznej choinki),

- 1,5 cm szerokości paski bibuły krepy, w kilku kolorach (min. 2 szt.),

- drewniany patyczek o długości min. 30 cm,

- taśmę klejącą, dwustronną.

Krok 1. Końcówkę patyka (ok. 1 cm) oklej dokładnie taśmą klejącą, dwustronną.

Krok 2. Starannie przyklej lametę do taśmy. Jeśli jest taka konieczność użyj więcej taśmy.

Krok 3. Na lametę ponownie przyklej wąski pasek taśmy. Złóż pasek bibuły na pół i przymocuj do różdżki. Postąp podopnie w przypadku drugiego paska.

Voila! Różdżka gotowa!

Najczęściej w porze 2 śniadania jesteśmy już poza domem, w pracy lub w szkole, dlatego bardzo często pomijamy ten posiłek w naszym jadłospisie. Po prostu wydaje się mniej ważny i zapominamy go wcześniej przygotować. Nic bardziej błędnego. Drugie śniadanie, na zachodzie zwane "brunchem" jest równie ważne jak każdy inny posiłek. Ładuje Nas energią, której potrzebujemy, aby kontynuować działania codziennego dnia.

Pomysłów na 2 śniadanie jest wiele: od szybkiej, nawet słodkiej przekąski do ciepłego pełnowartościowego posiłku. Na ten posiłek przeznaczamy ok. 10-15% dziennej racji pokarmowej. Oznacza to, że jeżeli dzienne zapotrzebowanie organizmu wynosi np. 1500 kcal to kaloryczność 2 śniadania powinna mieć ok. 150-225 kcal.
Propozycje na 2 śniadanie:
  • Miseczka sałatki owocowej - różnorodne owoce, płatki owsiane, jogurt naturalny.

  • Szklanka koktajlu owocowego i kanapka.
  • Miseczka zupy warzywnej np. krem marchewkowy podany z 1 łyżką jogurtu naturalnego i posypany prażonym słonecznikiem.
  • Szybka przekąska dla tych, którzy nie mają czasu - poełnowartościowy batonik Muslii.

Podczas gdy reszta kraju topiła się w upalnych, letnich temperaturach nad morzem królowała "zima" z temperaturą maksymalną 12 stopni C i silnym wiatrem, który nie pozwalał na swobodne plażowanie.

Nieważne czy zimno czy upał Bałtyk jest piękny o każdej porze roku! Poniżej kilka ujęć z wyprawy w okolicę malowniczej i tajemniczej wyspy Wolin.

Upalna pogoda jaka panuje od kilku dni wprowadziła nas w atmosferę meksykańskiego święta, dlatego postanowiłyśmy spróbować własnoręcznie wykonać Papel Picado, o którym już wspominałyśmy tutaj. Nasza wersja jest dość uproszczona, z pewnością łatwa do powtórzenia i wykonania samodzielnie. Chętnie zobaczymy Wasze wzory. podsyłajcie na kontakt@rozowabeza.pl :) 

Przygotuj:

- arkusze kolorowej bibuły w formacie A3,

- arkusz tektury o wymiarach: 15x15cm

- nożyczki,

- taśmę lub wstążkę lub sznuerk,

- klej lub taśmę dwustronną.

Krok 1. Arkusz bibuły A3 złóż dwukrotnie wzdłuż krótszej krawędzi - przygotuj 4 prostokąty o wymiarah 34x25cm. Przygotuj szablon wzoru wycinanki na grubym kartonie (jego wielkość musi być taka sama jak wielkość 1/4 kawałka bibuły przygotowanej do wycinania). Szablon posłuży do powielenia wzoru na kolejnych arkuszach bibuły.

Krok 2. Bibułę (wymiary 34x25m) złóż dwukrotnie wzdłuż krótszej krawędzi, aby uzyskać prostokąt o wymiarach: 17x12,5cm. 

Krok 3. Przyłóż przygotowany szablon do złożonej bibuły, następnie dokładnie wytnij wzór. Pamiętaj, aby część najbardziej dekoracyjną szablonu przyłożyć do złożonego boku.

Krok 4. Aby uzyskać dodatkowo dekoracyjny spód wycinanki, rozłóż raz wycięty kawalek bibuły i przytnij jedną krótszych krawędzi.

Krok 5. Przyklej kolejno - jeden po drugim przygotowane arkusze bibuły do taśmy. Pamiętaj, aby zostawić niewielki odstęp pomiędzy kolejnymi wycinankami.

Gotowe!

Wyobrażając sobie przyjęcie weselne na powietrzu pierwsze skojarzenie jakie przychodzi nam na myśl, to kolorowe, powiewające na wietrze papierowe girlandy - papel picado!

Papel picado w dosłownym tłumaczeniu to wycinany/perforowany papier. Jednak to nie tylko skrawek papieru. Nazwa ta odnosi się do tradycyjnego, meksykańskiego rzemiosła cięcia papieru, wywodzącego się z czasów azteckich, kultywowanego do dziś. Papel picado w postaci kolorowych łańcuchów ozdabia obchody wszystkich najważniejszych świąt kościelnych i uroczystości rodzinnych w Meksyku. Wykonywany jest z kolorowej bibuły, całkowicie ręcznie. Ozdobne wzory na papierze wycinane są za pomocą małych, ostrych nożyczek lub dłut. Na kolorowych girlandach dominują elementy kwiatowe, liście, anioły a także postaci świętych.

Papel pidaco jako dekoracja staje się coraz bardziej popularny również w innych krajach, szczególnie podczas wesel. Nadaje przyjęciu swobodnego, rodzinnego charakteru. Na portalu etsy.com znajdziecie osoby, które na zamówienie przygotują spersonalizowany papel picado z waszymi imionami i datą ślubu! Nie jest to jednak mały wydatek, ale… osobom mającym trochę wolnego czasu i zapałau artystycznego podpowiemy, że proste wzory można w łatwy sposób przygotować samemu!

źródła zdjęć: 1,2 etsy.com / 3. loveala / 4. jenstewartphotography / 5. dandelionandgrey / 6. rosieparsons

Pamiętacie nasz post o wykorzystaniu starych kliszy do zrobienia ozdób weselnych? Jeśli nie, zajrzyjcie tutaj.

Dziś chciałybyśmy zaprezentować Wam coś, co idealnie wpisuje się w ten motyw przewodni - zaproszenia skryte w pojemniku po analogowym filmie fotograficznym. Bardzo ciekawa i nietypowa forma zaproszenia - w kasetce, zamiast filmu znajduje się wiadomość o terminie i miejscu przyjęcia. Czcionka stylizowana jest na pisaną za pomocą starej maszyny do pisania. Krótko, zwięźle i na temat. Bez zbędnych ozdobników. Założymy się, że każdy z gości zachowa to zaproszenie na pamiątkę i nigdy nie zapomni o Waszej rocznicy ślubu :) 

źródło zdjęć: trevor larissa

Majówka w pełni, pogoda dopisuje a w ogrodach zapachniało lilakiem... Bardzo aromatyczny i pięknie wybarwiony, zerwany podczas spaceru, od razu trafia do naszych wazonów.

Gatunki lilaka kwitną w Polsce od maja do lipca, a pomimo tego trudno ich szukać w ślubnych dekoracjach. Szkoda, bo gęste, silnie rozgałęzione wiechy kwiatów pięknie prezentują się w wazonach i donicach. Same lub w połączeniu z innymi gatunkami kwiatów.

Jeśli zastanawiacie się czym przystroić salę lub kościół pomyślcie o lilaku jest bardzo wdzięcznym kwiatem, długo utrzymuje świeżość i uwalnia przyjemny, słodki zapach.
Poniżej kilka inspiracji z lilakiem w roli głównej.

źródła zdjęć: 4. whitelilacinc / 5. coreasotropa / 6. Curran Photography