Choć uwielbiam lato, ciepło, słońce to aura ostatnich kilku dni mnie już lekko zmęczyła. Jednak gdy zobaczyłam tą suknię zamarzyłam o ślubie na plaży, w pełnym słońcu:) 

Źródło: weddingbells.ca

Szukając pomysłu na własny bukiet ślubny, dziś pierwsza propozycja, która wpadła nam w oko. Letni bukiet w kolorach pomarańczy z róż, gerberów, białej piwonii i iberisu. Co Wy na to?

1. Róża

2. Gerbera

3. Piwonia

4. Chryzantema

5. Iberis

6. Jarzmianka

A do kompletu butonierki.

źródła zdjęć: Madamme Artisan Fleuriste

Potrzebne materiały:

  • papier o wymiarach 15x15cm,
  • nożyczki,
  • kolorowe wstążki.

Krok 1. Złóż kwadrat papieru na pół.

 Krok. 2. Złóż papier wzdłuż drugiego boku.

Krok 3. Złóż wszystkie narożniki do środka kawadratu.

Krok 4. Złóż boki kwadratu na pół, zaginając je do środka. Po złożeniu powinien powstać prostokąt.

Krok 5. Rozwiń kwadrat. Powtórz czynność wzduż drugiej płaszczyzny.

 Krok 6. Przetnij kwadrat wzdłuż zgięcia, zgdnie ze zdjęciem. Cięcie wykonaj w czterech miejscach na przeciwległych bokach kwadratu.

Krok 7. Złóż przeciwległe boki do środka zaczynając od krótszych, kończąc na dłuższych.

Voila jedna część pudełka gotowa!

Krok 8. Teraz z kolejnego kawałka papieru wykonaj drugą część. Złóż w jedną całość.

Proste? Teraz wystarczy włożyć do pudełka upominek w postaci pralinek, lukrowanych orzechów itp. i zawiązać całość ozdobną wstążką.

Zwyczaj wręczania prezentów weselnym gościom przypłynął do nas zza oceanu. Nie jest to jeszcze weslny kanon, ale coraz części spotyka się Pary Młode, które małym upominkiem chcą podziękować gościom za przybycie na ceremonię zaślubin i wspólną zabawę na weselu.

Czym obdarować gości? Możliwości jest całe mnóstwo. Ponizej kilka ciekawych inspiracji!

źródła zdjęć: miś / sukulenty / czekoladowa lyzeczka / lizaki / flakony / migdały / ołówki 

Pewnie zastanawiacie się co się z nami stało, że tak mało postów publikujemy w ostatnim czasie. Otóż wcale nie wygrzewamy się pod palmami na wakacjach tylko uwijamy się jak mrówki przygotowując nowe projekty DIY i inspiracje oraz pracując nad ulepszeniami strony . Dodatkowo na to wszystko Ramona już finiszuje z przygotowaniami ślubnymi i mamy także dużo zajęć w terenie:) Liczymy jednak, że jesteście wytrwałe i tak łatwo nie zrezygnujecie z odwiedzania Różowej Bezy. Od poniedziałku wszystko wróci na dawne tory i z pewnością będziemy miały dla Was kolejne ciekawe tematy.

Tymczasem życzymy Wam udanego tygodnia. 

Marta&Ramona 

 

Tamborki i druty to już raczej przeżytek. Rzadko kto w dzisiejszych czasach haftuje czy robi na drutach.  Nie wiem jak u Was, ale w mojej piwnicy znalazłoby się z pewnością kilka zestawów drutów i tamborków do wyszywania i pewnie jeszcze więcej kłębków kolorowej wełny.  Co powiecie, aby nadać im nowe życie tworząc z nich ozdoby ślubne i nie tylko?? Można przypomnieć sobie szkolne lata na ZPT (może nie wszyscy to mieli, chodzi o zajęcia praktyczno-techniczne)  i odświeżyć umiejętność haftowania. 

Również kolorowe kłębki wełny lub szpulki nitek mogą stać się świetnym materiałem do ozdób. Ułożone na ozdobnych platerach do ciast czy w koszykach będą fajnym akcentem urozmaicającym stoły. Podwieszone pod sufitem mogą zastąpić papierowe pompony. Można postawić na mono lub multikolor, w zależności od upodobań. Według nas włóczka od razu kojarzy się z wnętrzami rustykalnymi, żeby nie powiedzieć wiejskimi, my jednak postawiłybyśmy na wykorzystanie kolorowych kłębków w nowoczesnych, surowych wnętrzach. 

źródła zdjęć: 1 / 2 / 3 / 4 / 5 / 6 / 7 / 8 / 9 

Pewnie już myślicie o tegorocznym urlopie. Ja swój już odbyłam. Razem z moim Przyszłym Mężem postanowiliśmy odwiedzić przyjaciółkę w Madrycie, w gorącej Espanii :) Cały zeszły tydzień spędziliśmy zwiedzając to piękne miasto - spacerowaliśmy klimatycznymi uliczkami i placami, podziwialiśmy majestatyczne kamienice i przepiękne parki, delektowaliśmy się pyszną kuchnią i winem, no i oczywiście korzystaliśmy z wyśmienitej pogody. Czego można chcieć więcej na urlopie? Na zachętę kilka zdjęć.

Enjoy

Dziś kontynujemy temat winny. O tym jakie wino wybrać na pierwszy, weselny toast doradza nam ponownie Jakub - autor m.in. bloga czerwone-czy-biale, którego przedstawiałyśmy tutaj :).

Wino coraz częściej pojawia się na stołach weselnych i coraz lepiej radzi sobie z konkurencją w postaci wódki czy piwa, o czym wspomniałem tutaj. A co z szampanem, czyli jednym z najznakomitszych rodzajów wina? Niestety często zamiast przyzwoitej butelki wina musującego do kieliszków trafia rosyjska mieszanka napompowana dwutlenkiem węgla. A przecież to winem musującym wznoszony jest pierwszy toast za Młodych, więc właśnie na wybór tego wina powinniśmy zwrócić szczególną uwagę. Jak zatem jest z tymi winami musującymi i jak znaleźć dobre wino z bąbelkami nie wydając fortuny?



Mówiąc o winach musujących trzeba zacząć od szampana, który bez wątpienia jest ich królem. Portugalskie powiedzenie twierdzi wręcz, że "każde wino chciałoby być szampanem". Ale czym jest szampan? To wino musujące powstające we Francji, w regionie noszącym nazwę Szampania. Co ważne, tylko te wina mogą mieć na swojej etykiecie napis "champagne". Niestety na przyzwoitego szampana musimy wydać ponad 100 zł, więc często jest to kiepska opcja na wesele, na które zwykle potrzebnych jest przynajmniej kilka butelek. Zatem co innego niż szampan? Są 3 opcje, które mogę Wam bez polecić bez chwili zawahania.

Cava

Po pierwsze, możecie spojrzeć na półki z hiszpańskimi winami,a  a na pewno znajdziecie tam butelki z napisem "Cava" na przedniej etykiecie. Są to wina wytwarzane w Katalonii i produkowane są dokładnie tą samą metodą co szampany, a ich ceny zaczynają się już od 30 zł.

Prosecco

Po drugie, wśród win włoskich poszukajcie Prosecco. Te wina produkowane są nieco inną metodą, ale są równie dobre, owocowe i delikatne, a często nawet tańsze od Cavy.

Sekty

Trzecią opcją są Sekty, czyli wina musujące od naszych zachodnich sąsiadów, równie dobre i w przystępnej cenie.



Ale dlaczego nie kupić Sowietskoje Igristoje? Głównym powodem jest sposób produkcji tego wina. Obecność bąbelków w tym winie jest spowodowana sztucznym wtłaczaniem dwutlenku węgla. Dlatego właśnie bąbelki w tych winach są tak duże i dlatego wiele osób czuje się niedobrze po wypiciu chociażby jednego kieliszka. W przypadku szampana, Cavy, Prosecco, czy Sekta bąbelki są naturalnym produktem drugiej fermentacji, dlatego są one zdecydowanie mniejsze i bardziej delikatne - nikt nie powinien mieć po nich żadnych problemów. Dodatkowym problemem win typu Sowietskoje Igristoje jest ich słodycz. Zwykle po pierwszym toaście siadamy do stołu i jemy obiad - rosół i inne tradycyjne polskie specjały. Niestety po słodkim winie najczęściej rosół nie smakuje już tak dobrze i psujemy sobie przyjemność z obiadu. Natomiast szampan i inne podobne wina możemy ze spokojem kupić wytrawne i z pewnością będą wtedy pasowały do naszego weselnego obiadu.

Mam nadzieję, że po przeczytaniu tych kilku zdań będziecie odważniej szukali win musujących, którymi będzie wznoszony toast za Wasze zdrowie :-) Oto kilka propozycji godnych polecenia, zwykle w cenie do 40 zł razem z linkami do opisów u mnie na blogu i u innych winnych blogerów :)

Cantina Trevigiana Prosecco

Canals Nadal Cava

Cava Gran Moments Brut

Sumarroca Cava Brut Reserva 2008

Marques de Monistrol Seleccion Especial Brut

Baroncini Castellblanch Cava Rosado

źródła zdjęć: 1. Arek Zaremba / 2. Karetta / 3. Lovely Wedding

Nie taki Justin Bieber straszny, jakim go malują ;)

Wersje tańczone... 

 
 

Pierwszy układ zdecydowanie wygrywa, jednak nadal nie potrafimy zadecydować, kto zrobił na nas większe wrażenie: Pan Młody czy jego Świta? ;) Co myślicie?

I wersja śpiewana...