27/11/2014

Nie wiem jak Wy, ale ja mam słabość do frędzli. Nie jest to może najbardziej wdzięczny materiał na suknie ślubną, bo na krąglejszych figurach może nie wyglądać dobrze, jeśli frędzle są zbyt krótkie, jednak mnie to zdjęcie urzekło.  Jest to pomysł angielskiej projektantki Charlie Brear. Banalny, ale jednocześnie urzekający i zabawny. Widzę w nim młodą dziewczynę, która uwielbia tańczyć i wprawi te wszystkie frędzle w falowanie. Uważam też, że to świetny pomysł na suknię DIY!  A Wy co uważacie? :) 

 Sprawdźcie całą ślubną kolekcję na charliebrear.com

Zapowiadają wkrótce nadejście zimy stąd dziś stylizacja w mroźnych odcieniach srebra i bieli. 

1. Suknia dostępna na lamania.eu / 2. Buty dostępne na ksis.pl / 3. Kolia dostępna na shwrm.pl

Chcecie poznać nasz pomysł na Waszą suknię ślubną? Podeślijcie nam model, który wybrałyście na adres kontakt@rozowabeza.pl i zaglądajcie na bloga w poszukiwaniu inspiracji. 

Muszę przyznać, że podchodziłam do tego konceptu dość sceptycznie. Nie chciało mi się wierzyć, że można zorganizować taki event, który połączy w sobie merytoryczne informacje, ze zbiorem ciekawej oferty firm z branży. A jednak. Wg mnie Wedding Show Powiedzmy Tak to faktycznie coś więcej niż tylko targi, podczas których jest się zasypanym kilogramami makulatury. Spędzając tam prawie cały dzień dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy o organizacji ślubu, znalazłam firmy godne uwagi i dodatkowo świetnie się bawiłam podczas warsztatów, które rozbudziły we mnie żal, że już jestem po ślubie.

Cały event odbył się w stylowych wnętrzach hotelu Marriot w Warszawie. W jego ramach można było wysłuchać rozmów z ekspertami, zapoznać się z ofertą wystawców oraz wziąć udział w warsztatach.

Jeśli chodzi o panele eksperckie to muszę przyznać,że były bardzo interesujące, rzeczowe i dobrze przeprowadzone. Agnieszka Popielewicz świetnie sprawdziła się w roli moderatorki. Miała ciekawe pytania do ekspertów, prowadziła rozmowy bardzo rzeczowo i konkretnie. Uczestniczyłam w kilku i żaden mnie nie znudził.

W zakresie części wystawowej miałabym kilka uwag doskonalących. Można pomyśleć o bardziej przestronnych wnętrzach. Mam na myśli korytarze hotelowe, które po ustawieniu stoisk wystawców były dość wąskie i ciężko było się tam przecisnąć, nie mówiąc już o tym aby się zatrzymać i zapoznać z ofertą.

W kwesti warsztatów to na początku nie zagrała organizacja, co mogło być trochę demotywujące dla chętnych uczestników, jednak później było już ok. Żałowałam jedynie, że nie było więcej materiałów do tworzenia i że większość rzeczy wykonywały panie prowadzące, ale rozumiem, że nie to było głównym celem tych warsztatów. Najwięcej radości przyniosły zdecydowanie warsztaty taneczne - Tomasz Barański ma świetne podejście do ludzi i potrafi zachęcić do tańca nawet tych, którzy z zasady tego nie robią.

Mam więc nadzieję, że Wedding Shową Powiedzmy Tak zapoczątkuje nową erę w zakresie eventów ślubnych i będzie co rok dostarczał rzeczowych informacji i mnóstwa inspiracji.