Buty ślubne to ciężki temat, przekona się ta z Was, która będzie musiała stanąć przed ich wyborem. Z doświadczenia wiemy, że maraton po salonach z obuwiem może być niewystarczający, a przeszukiwanie sklepów internetowych zająć kilkanaście godzin.

Eleganckie i nowoczesne buty ślubne znajdziecie u obuwniczych guru min. Louboutin'a, Manolo Blahnik'a, Jimmy'iego Choo. Jeśli nie dysponujecie dużym budżetem pozostają sieciówki, które też oferują ciekawe modele.

Przekopując Internet w poszukiwaniu idealnych butów pomyślałyśmy, że fajnie byłoby zaprojektować je samemu. I w tym momencie... nieoczekiwanie trafiłyśmy na stronę funindesing.pl! Pomysł rewelacyjny. Wybierasz model buta, materiały, z których ma być wykonany, dodatki (kokardki, przypinki, paski), a następnie tworzysz swoją wymarzoną parę. Zainspirować się można galerią dostępną na stronie lub na facebook'owym fanpage'u. Zdjęcia wykonane są w dobrej rozdzielczości, więc można dokładnie przyjrzeć się każdej zaprezentowanej parze. Cena szpilek bez względu na wybrany model i materiały jest taka sama - 290 zł + 20 zł przesyłka. Czas realizacji zamówienia to 30 dni, więc trzeba wykazać się cierpliwością i pomyśleć o butach wystarczająco wcześnie. Ze względu na to, że rozmiar buta należy dobrać metodą pomiarów... i być może błędów, firma dopuszcza przy pierwszym zamówieniu bezpłatną wymianę przy źle dobranym rozmiarze.

Słabym punktem jest niestety sam kreator butów. Buty projektuje się w formie rysunkowej (być może nawiązuje to do szkiców jakie wykonuje projektant w pierwszym etapie kreaowania modelu), więc ostateczny ich wygląd jest mylący i za nic nie przypomina faktycznego. Pozostaje oczyma wyobraźni stworzyć wymarzoną parę, zainspirować się galerią i zdjęciami materiałów, a potem konsekwentnie wrzucić do kreatora wszystkie elementy i czekać na zamówienie.

 źródła zdjęć: Świat Wasylewskich / KWPFun in design

Za nami Barcelona Bridal Week. Pośród wielu ciekawych kolekcji najbardziej oczekiwaną przez nas była kolekcja Pronovias. Dla Pronovias projektują m.in. Elie Saab i Manuel Motta - jedni z najsłynniejszych kreatorów sukien ślubnych na świecie. W tym roku pokaz zebrał ponad 1800 gości. Na wybiegach królowały top modelki m.in. Karolina Kurkova i Magdalena Frąckowiak, a na widowni zebrała się cała śmietanka towarzyska Hiszpanii i reszty świata.

Jak co roku Pronovias zaproponował piękne, podkreślające kobiecość  suknie, bogato zdobione kwiatowymi apikacjami i wzorami. Nie bez przyczyny kolekcja nosi tytuł "Ogród marzeń". Jak marzenie są też wykorzystane materiały - ręcznie robione hafty i koronki, organza, gipiura, szyfon i  wszechobecny tiul połączony z kamieniami szlachetnymi.  W krojach dominuje lekkość i zwiewność.

W tym roku Elie Saab postawił na na asymetryczność spódnic i coraz modniejsze lekkie pelerynki, którym wróżymy dużą popularność w nadchodzących sezonach. Po raz kolejny dowiódł, że jest w szczytowej formie i projektuje kolekcje sukien, po które Panny Młode na całym świecie będą ustawiać się w kolejkach. 

Przyjrzyjcie się kilku pięknym sukniom z całej kolekcji. Macie już swój typ? 

Centrum Mody Ślubnej i Wieczorowej Krystyna Warchalewska może poszczycić się bardzo długą tradycją, przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Ubiera panny młode nieprzerwanie od 1959 roku – dziesiątki lat, tysiące wzorów sukien oraz setki zadowolonych dziewczyn - to robi wrażenie! Salon zlokalizowany jest w samym centrum miasta przy ul. Św. Marcin, która jeszcze do niedawna przyciągała bogactwem sklepów. 

Nieświadome bogatej tradycji do Salonu zawitałyśmy zaciekawione kolekcją zwiewnych, lekkich i nowoczesnych sukien polskiej projektantki Anny Kary. Ku naszemu zaskoczeniu na miejscu znalazłyśmy ciekawe projekty innych znanych projektantów min. Justin'a Alexandra czy Sincerity. Pozytywnie zaskoczyła nas duża różnorodność krojów. Od lekkich sukien w stylu greckim, poprzez nowoczesne fasony inspirowane projektami Very Wang, aż do dużych balowych sukien z tiulowymi spódnicami i trenem. Znalazłyśmy parę "perełek", które zdecydowanie dodajemy "do ulubionych" - suknię inspirowaną kreacją ślubną Kate Middleton z kolekcji Justin Alexander, suknię roku 2012 również Justin'a Alexandra i... koronkowe kreacje Anny Kary! Ze względu na fakt, że Salon sprzedaje głównie modele zagranicznych projektantów własne modyfikacje są możliwe, ale w niewielkim stopniu dotyczy to np. usunięcia trenu czy aplikacji lub dodania drobnego, ozdobnego elementu. Ceny sukienek oscylują w przedziale 2000,00 do 8000,00 zł. 

Nasze typy sukien: 

1. Z naturalnej, bawełnianej koronki - Elena

2. Zwiewna, delikatna Yvonne

3. Bogato zdobiona cyrkoniami beza Justin Alexander 8591

4. Elegancka, suknia roku 2012 Justin Alexander 8610

 
 
 

Wnętrze Salonu jest bardzo duże, ale ze względu na to, że zostało przekształcone z mieszkania nie jest to otwarta przestrzeń. Na cały salon składa się kilka osobnych pomieszczeń, stąd dobra rada dla odwiedzających salon po raz pierwszy: Nie zatrzymujcie się w pierwszym pomieszczeniu, śmiało zwiedzajcie zakamarki na piętrze! Ogromnym atutem salonu jest dobra ekspozycja sukien, z którą nie spotkałyśmy się dotąd w żadnym innym miejscu. Wszystkie najnowsze – najciekawsze modele sukienek wyeksponowane są na manekinach, co daje możliwość obejrzenia sukni w całej okazałości  i nie trzeba przerzucać samodzielnie wieszaków w poszukiwaniu pożądanego modelu. Panie pracujące w salonie chętnie służą pomocą i są świetnie zorientowane w dostępnym asortymencie. Dzielą się swoim doświadczeniem i służą dobrą radą - to na prawdę duży plus.

Jedynym minusem salonu są przymierzalnie, a właściwie ich usytuowanie - w centralnej części, w łączniku pomiędzy pomieszczeniami, połączone z częścią ekspozycyjną. Zmusza to wszystkie przymierzające dziewczyny do wyjścia praktycznie na środek salonu, aby móc się dokładnie objerzeć i pokazać. Przyciąga to oczywiście uwagę innych klientów, co w naszej opini nie jest komfortowe. Istnieje możliwość przymiarki sukien w bardziej kameralnej części salonu, jednak wymaga to zaznaczenia przy umawianiu się na konkretny termin przymiarek. W salonie jest zakaz fotografowania a szkoda. Naszym zdaniem możliwość obejrzenia siebie w sukni na spokojnie, w domu i porównania jej z innymi bardzo pomaga w podjęciu decyzji.

Podsumowując zdecydowanie polecamy wpisanie salonu Pani Warchalewskiej na swoją checklistę i odwiedzenie go w poszukiwaniu wymarzonej sukni.

Obsługa

 

Salon

Różnorodność

Centrum Mody Ślubnej i Wieczorowej Krystyna Warchalewska

ul. Św. Marcin 19, Poznań

tel. 61 851 60 91

www.warchalewska.pl

źródła zdjęć: Elena / Yvonne / Justin Alexander

Z pewnością jesteście już przesycone oglądaniem kolekcji sukien ślubnych pokazywanych podczas Bridal Market w Nowym Jorku. Nie mogłyśmy jednak przejść obok tak ogromnego wydarzenia w branży ślubnej obojętnie i pozostawić go bez komentarza. W natłoku informacji i zdjęć naszą uwagę zwróciło kilka pojawiających się w różnych kolekcjach trendów, które mogą zawojować ceremonie ślubne w 2013 roku.

Po pierwsze kolor.

Oczywiście największą orendowniczką sukien w odważnych kolorach, które mało kojarzą się ze ślubem jest Vera Wang. Nie zawiodła i w tym roku, pokazując suknie w palecie czerwieni, burgundów i odcieni brunatnych. Nie można odebrać niesamowitego uroku projektom Very Wang. Niepowtarzalny styl projektantki pozwala łatwo rozpoznać jej suknie na tle innych. Jednak też macie wrażenie, że od kilku sezonów suknie w jej kolekcjach są bardzo do siebie podobne, a zmienia się tylko ich kolor?

Zdecydowanie świeżością powiało z kolekcji Oscara de la Renty, który opatulił swoje panny młode chmurką z błękitnego tiulu. 

Na pastele postawił także Issac Mizrahi. Zdecydował się na róż, który nam jednak wydaje się zbyt oczywisty i już trochę nudny. 

Nie mogło zabraknąć także sukien łączących biel z czernią. Nie są już zaskoczeniem. Połączenie tych kolorów pojawia sie regularnie od kilku sezonów, jednak ze względu na wykorzystanie akcentu dekoracyjnego w postaci czarnej koronki nie można było ich przeoczyć. Nam najbardziej spodobały się suknie projektu Alfreda Angelo oraz Romony Kevezy. 

Po drugie spodnie.

Trend świeży i nowatorski, jednak nie wróżymy mu świetlanej przyszłości. Pojawiły się u Osara de la Renty i Caroliny Herrery. Oscar postawił na ekstrawagancję - do spodni i marynarki proponując krótką odsłaniającą brzuch bluzkę. Carolina połączyła garnitur z ogromnym kapeluszem, który nadał całej stylizacji szyku. 

Po trzecie plecy jak malowane.

Trend na koronkowe aplikacje na plecach pojawia się już od kilku sezonów, jednak w tym roku nastąpiła jego kulminacja i powoli staje się on konkurencją dla gorsetów odsłaniających całe ramiona. Ozdobne plecy znajdziecie w kolekcjach Amsale, Kenneth Pool i Reem Acra. 

Po czwarte baskinka .

Ten trend wkradł się wprost z tegorocznych wybiegów haute couture. Baskinki pięknie podkreślają talię i zarysowują sylwetkę, dodając kobiecego kształtu nawet najwęższym biodrom. Są szalenie stylowe i z pewnością wyróżniają się pośród innych krojów. 

źródła: Vera Wang / Oscar de la Renta / Issac Mizrahi / Alfred Angelo / Romona Keveza / Carolina Herrera / Amsale / Kenneth Pool  / Reem Acra  / Angel Sanchez / Junko YoshiokaInes di Santo

24/04/2012
Tagi: DIY, kwiaty, moda

Wianki z żywych kwiatów są pełne świeżości i młodości. Wróżymy im wielki sukces w tym sezonie. Idealnie pasują do Panien Młodych wpisujących się w klimat boho, etno i eko. Duże i małe, białe lub kolorowe stanowią piękną ozdobę.

Do stworzenia naturalnego wianka potrzeba niewiele: kawałek drutu, kwiaty i trochę wyobraźni, jednak jego przygotowanie zawierzcie doświadczonej kwiaciarce. Ona podpowie które kwiaty wybrać, aby najdłużej utrzymywały świeżość i skomponuje wianek, który utrzyma się na głowie cały dzień.

Kwiatowe korony z pewnością są wyrazistym dodatkiem. Niesamowicie oryginalnie prezentuje się we włosach paproć. Prosty pomysł, a jaki efekt! Kilka dorodnych, zielonych liści paproci wpięte we włosy jako opaska... Genialne!!! Liście paproci świetnie wyglądają także w połączeniu z delikatnymi, kolorowymi kwiatami.

Sztuczne wianki też mogą być piękne! Z pewnością są o wiele trwalsze i mogą zostać piękną pamiątką ślubną. Czasy plastikowych kwiatów i tiulu we wiankach już dawno odeszły w zapomnienie.

Ciekawą ofertę znalazłyśmy w sklepie internetowym BHLDN, który realizuje wysyłkę do Polski. Ich propozycje są bardzo eleganckie i stylowe, a przy tym nie tracą na dziewczęcości. Wykonane są z metali szlachetnych, w związku z tym ich cena jest stosunkowo wysoka. Oto kilka ich propozycji.

Piękne korony kwiatowe w bardziej przystępnych cenach znajdziecie na portalu etsy.com. Wybór jest ogromny, wystarczy wpisać w wyszukiwarce "bridal floral crown" i pojawi się milion możliwości. 

A Wy co wybieracie? Wianek czy tradycyjny welon?

źródła: tig-fashion / Simply Bloom Photography / Love Is A Big Deal / Rosie Parsons Photography / BHLDN

23/04/2012

Na pewno znacie powiedzenie, że Panna Młoda w dniu ślubu powinna mieć: coś nowego, coś starego, coś pożyczonego i coś niebieskiego. Większość Panien Młodych decyduje się na bezpieczną, niewidoczną wersję something blue w postaci podwiązki. My proponujemy coś zupełnie innego... naszyjnik! 

Duże naszyjniki są idealnym dodatkiem do sukien z głębokim dekoltem. Nie wymagają dodatkowych ozdób - kolczyków czy bransoletek.

Niebieskie naszyjniki znajdziecie w kolekcji Stobiecki Design. Jeśli szukacie czegoś wyjątkowego odwiedźcie Pracownię przy ul. Warszawskiej 37 w Poznaniu i stwórzcie swój wymarzony projekt.

źródła: procopiophotography / thepurpletreephotography / Stobiecki Design

To była miłość od pierwszego wejrzenia...

Zwiewna, lekka, delikatna, suknia marki San Patrick zauroczyła nas swoim krojem i stylem. Podbiła serca Panien Młodych na tyle, że premierowo pokazana w kolekcji 2011 figuruje również w najnowszym katalogu na rok 2012! Zrobiona z miękkiego hiszpańskiego tiulu wykończona jest dwiema warstwami delikatnych piórek. Gorset idealnie naciągnięty materiałem nie obciąża całości, jest niesamowicie delikatny i bardzo kobiecy. Prosta forma kroju, brak świecidełek i zdobień daje duże pole do popisu przy doborze dodatków.

Bez biżuterii podkreśla naturalność, przełamana dużym naszyjnikiem staje się nowoczesna, nadając mocnego charakteru Pannie Młodej, z cyrkoniowym pasem nabiera elegancji i blasku. Długi ozdobny tren sukni jest idealny na "wielkie wejście", ale suknia zdecydowanie najpiękniej prezentuje się w tańcu! Falujące piórka dają niesamowity efekt tiulowej mgiełki roztaczającej się wokół wirującej Panny Młodej!

Jeśli nie jesteście jeszcze do niej przekonane poniżej przedstawiamy zdjęcia kilku Panien Młodych, które zdecydowałay się aby to Ona dodawałam im blasku w ich Wielkim Dniu.

valoweddings.com

sweetlittlephotographs.com

www.swiatloczuli.pl

 madchickenblog.com

W Poznaniu suknia do kupienia w salonie Cameoo, w innych miastach w Polsce znajdziecie ją m.in. w sieci salonów Madonna.

Cena sukni ok. 4000,00 zł

Dziś proponujemy coś nietypowego dla odważnych, nie bojących się kolorów Panów Młodych...

Jak wiadomo w ślubnej modzie męskiej nie ma dużo miejsca na szaleństwo w krojach - odrobiną extrawagancji może być kolor koszuli lub krawata. Na polskich ślubach najczęściej stawia się na jasne i raczej stonowane kolory krawatów, much czy muszników, pod kolor kamizelki lub sukni ślubnej Panny Młodej. Tymczasem na zagranicznych ślubach wzorzyste krawaty i muchy robią furorę! Panowie wybierają mocne kolory i wzory, przykuwające uwagę. 

Znalazłyśmy dla Was sklep internetowy, który szyje kolorowe, wzorzyste krawaty na miarę - wąskie, szerokie, krótsze i dłuższe, można nawet wybrać sobie materiał! Sklep nazywa się TuxandTulle. Oferuje szeroką gamę krawatów i muszek, w najróżniejszych wzorach i kolorach. Każdy element jest szyty ręcznie, ceny ok. 100 zł za sztukę. I co najważniejsze jest możliwość wysyłki międzynarodwej! Oto kilka modeli, które nam najbardziej wpadły w oko ;)

źródła:  http://www.deidrelynnphotography.com/  / Tux and Tulle

Rozpoczynamy nowy cykl wpisów na naszym blogu.  Bierzemy pod lupę firmy świadczące usługi związane z organizacją ślubu i wesela.  Cykl rozpoczynają recenzje poznańskich salonów sukien ślubnych. Jak pierwszy naszej ocenie poddałyśmy salon Agnes Bridal Dream.

Zachęcamy Was do przesyłania opinii i informacji o rzetelnych i sprawdzonych firmach, ale także o tych, które trzeba omijać szerokim łukiem. Stwórzmy razem katalog firm godnych polecenia, który z pewnością przyda się wszystkim przyszłym Pannom Młodym.

AGNES BRIDAL DREAM jest jednym z pięciu salonów firmowych sygnowanych tą samą marką w Polsce. Bez wahania należy przyznać, że to największy salon, jaki udało nam się odwiedzić (i najprawdopodobniej żaden inny go nie przebije).

Salon zlokalizowany jest przy ul. Hetmańskiej 90. Zwraca na siebie uwagę przejrzystą, oświetloną wystawą, jednak ze względu na fakt, że jest znacznie oddalony od poznańskiego zagłębia mody ślubnej skupiającego się w obrębie ulic Głogowskiej i Św. Marcin, został przez nas pominięty w początkowej fazie poszukiwań. Do odwiedzenia salonu zachęciło nas bogate (w suknie) stoisko na Poznańskich Targach Ślubnych (relacja z targów znajdziecie tu).

Pierwsze wrażenie – dezorientacja i pełna ekscytacja. Kilkadziesiąt sukien rozwieszonych na wieszakach i manekinach stawia pytanie: od której strony zacząć poszukiwania? Po chwili ekscytacja mija. Szybko można się zorientować, że królują popularne „princessy” oraz dopasowane modele typu „rybka” – tiulowe, koronkowe, szyfonowe, różniące się kolorem, rodzajem materiału i zdobieniami. Ceny sukienek kształtują się na poziomie 2700-3400,00 zł co można uznać za rozsądne z uwagi na dobre wykonanie i dobrej jakości zagraniczne tkaniny. Agnes jest polską firmą, stąd duże ustępstwo dla wprowadzenia zmian w wybranym modelu, przez niezdecydowaną Pannę Młodą - lubiącą dodać coś oryginalnego od siebie. Minusem jest fakt, że w kolekcji 2012 brak zwiewnych, delikatnych sukien, niewymagających użycia halek. Dominują raczej cięższe modele z grubymi podszewkami i sztywnymi gorsetami.

Pozytywne wrażenie zrobiły na nas duże, przestronne przymierzalnie, oddzielone od części wystawowej. Stanowią oddzielną strefę - odseparowane od siebie zapewniają pełną prywatność. Znajdują się w nich wygodne fotele dla osób oglądających i doradzających. Samo miejsce do przymiarki sukien pozwala nawet w największej sukni czuć się swobodnie i obejrzeć dokładnie z każdej strony. Na szczęście zakaz fotografowania nie obowiązuje, każdy model można uwiecznić na zdjęciu. W naszej opini pomaga to podjąć ostateczną decyzję, przeglądając w domu, na spokojnie przymierzone modele.

Obsługa salonu była bardzo miła, jednak w zależności od osoby można uzyskać bardziej lub mniej konstruktywne rady/uwagi, często całkowicie różne. Przymierzając ten sam model z dwiema różnymi Paniami, jedna twierdziła, że do wskazanej sukni niezbędna jest halka z dwoma fiszbinami (suknia nie będzie się zapadać), druga natomiast konsekwentnie upierała się przy wersji bez jakiegokolwiek dodatkowego koła (trudno było nam ocenić, która miała rację).

Nasze typy sukien:

1. Zwiewna, tiulowa "princessa" z ozdobnym pasem.

2. Szlachetna, jedwabna suknia z trenem.

3. Krótka suknia z tiulowym trenem.

4. Koronkowa, połyskująca suknia ala rybka.

Oprócz sukien ślubnych w salonie dostępny jest również szeroki wybór garniturów dla panów, bielizna, biżuteria oraz dodatki w postaci bolerek, stroików, welonów i butów. Jeśli szukasz klasycznej sukni, dobrej jakości i w dobrej cenie zajrzyj do Agnes.

Obsługa

Salon

Różnorodność

Agnes Bridal Dream

ul. Hetmańska 90, Poznań

tel. 61 833 30 37

www.suknieagnes.pl

18/03/2012
Tagi: moda

Beza - lekkie, słodkie ciastko, zrobione z ubitych na pianę białek jajek. Charakteryzuje się złocisto-białym kolorem, z lekkim połyskiem oraz delikatnymi fałdkami i załamaniami, które powstają podczas pieczenia. W projektach sukien ślubnych można odnaleźć inspiracje zarówno kształtem bezy, jak również jej fakturą, która jest połamana i pogięta.  

Pogięty półmatowy efekt można uzyskać stosując ciężkie i połyskliwe materiały np. atłas, satynę czy taftę. Materiały te wyrabia się z bawełny lub jedwabiu, są stosunkowo grube i sztywne, co pozwala stworzyć finezyjne załamania i zagięcia. 

Mistrzynią w tworzeniu dramatycznych satynowych upięć na sukniach jest brytyjska projektantka Vivienne Westwood. Zapewne pamiętacie suknię, w której miała wziąć ślub bohaterka kultowego „Seksu w wielkim mieście”, Carrie Bradshaw - projekt Vivienne Westwood z kolekcji ślubnej 2007.

W swojej najnowszej kolekcji Bridal 2012 - Vivienne Westwood również wykorzystuje satynę i finezyjne drapowania.

Nowojorska marka Kenneth Pool stawia w swoich projektach sukien ślubnych nie tylko na ciekawe kroje, ale również na fakturę materiału. W kolekcji na rok 2012 oprócz jedwabiu, organzy i tiulu, wykorzystano satynę z artystycznymi drapowaniami oraz ozdobami z kryształów Svarowskiego. Zastosowanie satyny w kolorze białym lub kości słoniowej sprawia, że suknie nie wymagają dodatków, gdyż materiał jest ozdobą samą w sobie. Drapowania i upięcia spódnicy nadają im dramatyzmu i trochę królewskiego charakteru. Zdecydowanie takie suknie pasują do kobiet o silnych charakterach, pewnych siebie, które nie zostaną przytłoczone ich blaskiem.

źródła: Przepis na bezęBrides Magazine / Kenneth Pool