Musimy przyznać, ze im bardziej zaskakujący pomysł na ślubny tort tym bardziej przypada nam do gustu. Co tam naked cake i te flowerfetti... nachodzą chalkboard Cakes! Tak, tak te czarne piękności to prawdziwe dzieła sztuki! Pokryte są masą ticino barwioną na czarno i ręcznie zdobione imitują tablicę? Love it?

źródło zdjęć: Pinterest

Tort ślubny nie tylko ma smakować, dziś musi też zaskakiwać! Walor estetyczny to często pierwsze kryterium, które brane jest pod uwagę przy jego wyborze. Z każdym rokiem przybywa nowych inspiracji, bo od dawna juz wiadomo, ze w cukiernictwie nie ma rzeczy niemożliwych.

Wśród ślubnych trendow 2015 wypatrzylysmy dwa, które szczególnie przypadły nam do gustu. Dzis prezentujemy jeden z nich - torty flowerfetti. Pomysł prosty, ale bardzo oryginalny - ciasta ozdobione kolorowymi, jadalnymi kwiatami, rozrzuconymi niczym confetti lub z pietyzmem ulożone w artystyczne wzory. Co Wy na to?

 

źródła zdjęć: 1 / 2 / 3 / 4 / 5 / 6 / 7 / 8

W Karnawale pączki chodzą mi po głowie. Najbardziej mój wzrok przykuwają te misternie ułożone, piętrzące się w weselne torty. Dla ich miłośników to świetny pomysł na urozmaicenie słodkiego bufetu podczas wesela. Będą wyglądać bajecznie kolorowo i na pewno znajdą dużą grupę wielbicieli.

W karnawałowym klimacie postanowiłam usmażyć własnoręcznie stos serowych oponek. Sprawdziły się idealnie, jako przekąska podczas poszukiwania pomysłów na weselne słodkości dla gości. Przygotujcie je koniecznie są pyszne ;) Przepis znajdziecie tutaj.

A co znajdzie się na Waszym słodkim stole?

żródło zdjęć: Pinterest / Rozowabeza.pl

Czy Wam też "słodkie stoły" kojarzą się ze słojami wypełnionymi różowymi cukierkami, migdałami, cupcakes'ami i lizakami, ułożonymi od linijki? Postanowiłyśmy złamać ten trend i ulubione łakocie pokazać w nieco innej odsłonie, bardziej naturalnej, trochę dzikiej i nieuporządkowanej. Postawiłyśmy na zieleń w różnych odcieniach i domowe wypieki.

Główną ozdobą naszej stylizacji stała się bujna zieleń, a wśród niej paproć, ruscus, robelinii i asparagus.

Kruche ciasteczka, makaroniki, miniptysie z kremem i (oczywiście) bezy ułożyłyśmy w kryształowych misach i na talerzach. Małe porcje pysznych wypieków ładnie wyglądają i z łatwością można je podjadać podczas całego przyjęcia. Z kolei kryształowe naczynia pięknie odbijają światło świec i nadają wyrafinowanego charakteru.

Jako niespodziankę dla gości przygotowałyśmy gumy Orbit, w spersonalizowanych opakowaniach, ze zdjęciem pary młodej i datą ślubu. Są oryginalnym ślubnym gadżetem i sprawdzają się idealne po posiłku.

Aranżację "słodkiego stółu" zrealizowałyśmy w Gościńcu Siedem Drzew w Biskupicach. Dziękujemy Właścicielom za udostępnienie wnętrza.

Spersonalizowane opakowania gum Orbit zaprojektujecie na jedz-pij-zuj.pl

Kilka tygodni temu wspominałyśmy, że nadeszła era cake toppera, kto przegapił może poczytać T U T A J 

Dziś przedstawiamy Wam coś, co porwało amerykańskie wedding plannerki i zapowiada się na hit weselnych dekoracji 2013. Co to takiego? Kto spojrzał na zdjęcia poniżej już wie, że mamy na myśli cake toppery w kształcie korony!

Trend na crown cake topper'y narodził się przypadkowo za sprawą jednej z amerykańskich fotografek, która uczyniłe je swoim motywem przewodnim wesela. Później wykorzystując je w sesjach swoich klientów stworzyła swoisty cykl portretów z koroną. Pomysł został szybko przechwycony... i zyskuje coraz większą popularność.

Małe, duże, złote, srebrne, z brązu, z papieru, z kamieniami... tworzą dostojny i zabawny klimat. Niektórym mogą kojarzyć się z nadęciem, jednak my uważamy, że prezentują się elegancko na torcie i z pewnością mogą stać się talizmanem na szczęście, na nowej drodze życia ;)

Jak podoba się Wam ten pomysł na dekoracje? My jesteśmy nim zauroczone. Myślimy, że grzechem byłoby nie wykorzystanie go przy innej (nie ślubnej) okazji. Urodzinowy tort w koronie to świetny pomysł na prezent!

Znalezione na onefabday.com

Dziś coś specjalnego dla łasuchów, którzy poza walorami smakowymi doceniają również walory wizualne ;) Cukiernia z Londynu The Cake Parlour wpadła na świetny pomysł a mianowicie personalizację tortów ślubnych! Nie robi tego w sposób banalny np. umieszczając na nim zdjęcie pary młodej czy robiąc tort w kształcie serca. Cukiernicy poszli o krok dalej. Zdobią swoje torty odwzorowując na nich koronki, aplikacje sukien ślubych panny młodej lub stroju pana młodego. Przemieniają je w prawdziwe dzieła sztuki. Jesteśmy pod wielkim wrażeniem ich pracy. Ciekawe czy smakują tak dobrze jak wyglądają?

Do gustu przypadł nam również tort dla wielbicielek butów, do których same się zaliczamy ;) 

                                                          

 źródła zdjęć: The Cake Parlour 

Figurki na tort weselny kojarzą się zazwyczaj z kiczowatą Parą Młodą z masy cukrowej, w towarzystwie łabędzi, gołębi i serduszek. Na szczęście przy odrobinie wysiłku można znaleźć ciekawsze wersje - Parę Młodą wykonaną z porcelany w zabawnej pozie np. na rowerze, nartach itp.

A co powiecie na urocze, drewniane, ręcznie malowane figurki na tort, personalizowane dla każdej pary młodej od Lil'Cake Toppers?

Pomysł na personalizowane figurki zrodził się w prosty sposób. Esther miała dość bezosobowych prezentów i kiedy przez przypadek natknęła się na drewniane figurki, postanowiła je pomalować na wzór pary, której chciała zrobić niespodziankę! W ten sposób stworzyła barwną kolekcję, która cały czas powiększa się o nowe modele. Artystka stara się znaleźć najbardziej charakterystyczne cechy pary młodej i uwidocznić je w swoich postaciach. Trzeba przyznać, że rękodzieło nie jest tanie, para figurek kosztuje bagatela 200$. Dodatkowo, jeśli figurki mają mieć tradycyjne stroje trzeba dopłacić kolejne 50$ plus koszt przesyłki. Zamówienia można dokonać w prosty sposób, przez stronę internetową. Oprócz danych teleadresowych oraz wybranego modelu, należy pamiętać o przesłaniu zdjęć pary młodej, którą mają przedstawiać.

Nie byłybyśmy sobą gdybyśmy nie przeszukały Internetu pod kątem dostępności takich figurek w Polsce. Natknęłyśmy się na polski odpowiednik etsy.com, czyli portal pakamera.pl. Tam znalazłyśmy twórców z MR Studio, którzy pośród innych swoich produktów sprzedają również personalizowane, drewniane figurki. W dodatku w bardzo rozsądnej cenie - ok. 50 zł, w zależności od rodzaju.  Może nie są tak barwne jak Lil'Cake Toppers, ale będą wyglądać równie wyjątkowo na weselnym torcie i z pewnością zrobią na wszystkich wrażenie! 

 źródła zdjęć: Lil'Cake Toppers / Pakamera

Czy jest ktokolwiek, kto nie lubi dobrze przyrządzonego popcornu? Wątpię. Z kinowych sal i domowych kanap wreszcie trafia na salony w iście królewskim stylu. Wymieszany z masłem i karmelem mieni się niczym prawdziwe złoto.

Nieważne czy planujesz skromne czy wystawne przyjęcie możesz zaproponować swoim gościom mix smaków cudownej, prażonej kukurydzy. Jest niedrogi w przygotowaniu, uwielbiany przez dzieci, a dobrze przyprawiony zaspokoi nawet najbardziej wybrednych smakoszy. Karmelowy, czekoladowy, cynamonowy, imbirowy - możliwości sa ogromne! Popcorn bar to świetny pomysł!

Popcorn najlepiej prezentuje się w szklanych, przeźroczystych pojemnikach. Należy pamiętać, aby przygotować również eleganckie pudełka, do których będzie można nakładać przekąski.

Popcorn w wybranym smaku można podzielić na indywidualne porcje albo pozwolić, by każdy nakładał sobie odpowiednią ilość z dużego naczynia.

Ciekawy pomysł na popcornowy bar znalazłyśmy na Utterly Engaged. Naturalny, świeżo prażony popcorn + osobno ułożone dodatki dają możliwość stworzenia przez gości swojej ulubionej kompozycji smakowej. Świetne prezentuje się podzielony na porcje, w ozdobnych, foliowych rożkach włożonych do wysokich kieliszków.

Goście będą zachwyceni!

Przepisów na słodki popcorn szukajcie już wkrótce na naszym blogu.

źródła:  www.theflirtyblog.com /  carmageddon-blogs.blogspot.com / www.lavitabellaeventsandweddings.wordpress.com / www.popcornpalace.com / www.utterlyengaged.com

Stało się już tradycją, że początek roku to gorący okres w branży ślubnej. Sezon w Poznaniu zainaugurowano 8 Stycznia VIII Poznańską Galą Ślubną na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich. Ekipa różowej bezy odwiedziła imprezę w poszukiwaniu informacji i inspiracji.

Poznańskie Targi cieszą się dużym zainteresowaniem, ilość odwiedzających z roku na rok wydaje się coraz większa i można stwierdzić, że wszędobylski kryzys branży nie dotyka. Pojawiając się punktualnie o godzinie 10:00, mogłyśmy zaobserwować falę napływających ludzi. Luźno i swobodnie było zaledwie przez 40 minut. Chwilę później przejście pomiędzy stoiskami wymagało sprytu i sprawności fizycznej.

Duża liczba zainteresowanych ma swój pozytywny wydźwięk, wskazuje na fakt, że przyszłe pary młode chcą wiedzieć dokładnie co oferuje rynek i są otwarte na nowe rozwiązania.

Na tegorocznych targach przekrój różnorodnych firm zajmujących się tematyką ślubną był duży i spełnił nasze oczekiwania. Na liście wystawców można było znaleźć zarówno salony sukien ślubnych, hotele, restauracje, sale weselne, wizażystki, kwiaciarnie, wedding planerów, fotografów jak również firmy oferujące dodatkowe usługi w postaci wypożyczania czekoladowych fontann, barów alkoholowych itp. Głównym punktem na mapie stoisk była scena, na której przez cały czas trwania targów odbywały się pokazy oraz organizowano konkursy z licznymi nagrodami.

Pomimo szerokiej oferty lokali weselnych, trudno mówić o wyborze podczas targów wymarzonego miejsca (oczywiste jest, że każdy chce na żywo zobaczyć salę i spróbować menu), ale jest to idealny moment dla pań poszukujących sukien ślubnych. Właśnie na targach mają możliwość zapoznania się z ofertą liczących się na rynku salonów ślubnych w jednym miejscu. Jest to zdecydowane ułatwienie. Daje możliwość porównania oferowanych modeli z różnych kolekcji, dotknięcia tkanin i umówienia się na przymiarki. Targi to również dobre miejsce na znalezienie fotografa. Możliwość obejrzenia końcowych efektów prac w postaci albumów, fotoksiąg, pomaga podjąć ostateczną decyzję. Jest to ważny element oferowanej usługi, którego nie można zobaczyć i ocenić przeglądając strony internetowe.

Naszą uwagę przykuła firma zajmująca się oświetleniem sal, która ze zwykłego, pustego wnętrzna za pomocą kilkunastu lamp potrafiła stworzyć salę balową rodem z hollywoodzkiego filmu. Dużym zainteresowaniem cieszyli się wystawcy zapewniający wynajem fontann czekoladowych. Spodobała nam się usługa firmy oferującej wynajem budek fotograficznych. Goście mogą w niej tworzyć zabawne zdjęcia i skompletować tym sposobem pamiątkowy album dla Pary Młodej. Zauważyłyśmy także, że coraz odważniej na polskie sale weselne wkraczają zagraniczne trendy np. „Candy Bar”, czyli stół zastawiony słodyczami – piankami, ciasteczkami, lizakami i cukierkami, które oczywiście kolorystycznie współgrają z resztą ozdób.

Niestety nic, co znalazłyśmy podczas wizyty na tych targach nie wzbudziło w nas zaskoczenia i efektu pt. „woooow tego jeszcze nie widziałam!!!”, a tego właśnie poszukiwałyśmy. Z przykrością trzeba przyznać, że poziom polskich targów nadal daleko odbiega od tego, co proponują zagraniczne eventy. Dużą część wystawiających się firm stanowiły nowe, małe, dopiero rozwijające się pozycje na ślubnym rynku. Część zapamiętanych, interesujących wystawców z zeszłego roku nie pojawiła się 8 stycznia. Zdziwiła nas bardzo uboga oferta cukierników i brak możliwości spróbowania weselnych wypieków.

Poszukiwałyśmy także specjalnych ofert sprzedażowych, jednak proponowane rabaty sięgały 10-15 %, co w naszej opinii nie były żadną szczególną okazją.

Pomimo kilku minusów jednogłośnie stwierdzamy że na początku drogi pod tytułem „organizacja własnego ślubu” warto się wybrać na targi, przymknąć oko na tłumy, bo jest to dobre miejsce żeby rozpoznać sytuację na rynku, zebrać kontakty do lokalnych firm, potem na spokojnie w domu przejrzeć i wybrać to co nas interesuje.