Nie taki Justin Bieber straszny, jakim go malują ;)

Wersje tańczone... 

 
 

Pierwszy układ zdecydowanie wygrywa, jednak nadal nie potrafimy zadecydować, kto zrobił na nas większe wrażenie: Pan Młody czy jego Świta? ;) Co myślicie?

I wersja śpiewana...

29/05/2012

Ostatnio dużo czasu poświęcałyśmy kobietom, ale przecież Panowie również powinni wyglądać wyjątkowo i elegancko w dniu ślubu, dlatego postanowiłyśmy zgłębić tajemnice męskiej biżuterii i ozdób. 

Nie jesteśmy fankami pierścieni i sygnetów, więc pominiemy ten dział i skupimy się na spinkach. Spinkach do mankietów i krawata.  

Spinki do mankietów

Nie zastanawiało Was nigdy skąd się wzięły? Otóż spinki do mankietów rozpoczęły swoją karierę wraz z wyzwoleniem koszuli spod innych szat i uzyskaniem przez nie statusu pełnoprawnej części garderoby na początku XVI w. Najbardziej problemowe były długie rękawy, które szybko się brudziły - często lądowały w talerzu ;) Potrzebny był sposób na ich spięcie. Na początku związywano mankiety kawałkiem sznurka lub wstążki finezyjnym węzłem. Kształt jaki znamy dziś, spinki uzyskały w XVIII w, wtedy też stały się oznaką zamożności. Prawdziwa popularność spinek przypadła na wiek XIX, kiedy to zaczeły obowiązywać nowe kanony mody odrzucające zdobienia i falbany na rzecz dobrze skrojonych koszul. W latach 70-tych XX wieku zostały zdominowane przez guziki, jednak dziś każda szanująca się firma szyjąca koszule posiada w swojej ofercie szeroki wybór krojów (koszul) zapinanych właśnie na spinki.

Spinki zawsze były bogato zdobione. Wykonywano je z masy perłowej, metali szlachetnych, wysadzano drogocennymi kamieniami, ozdabiano scenkami rodzajowymi lub podobiznami. Obecnie stawia się raczej na prostotę i elegancję, bez zbędnych ozdób, jednak to wcale nie oznacza, że nie można znaleźć czegoś z humorem. Na rynku pojawiło się dużo ciekawych modeli spinek, mających oddać charakter osoby, która je nosi. Duży tego typu męskiej biżuterii znajdziecie w sklepie internetowym Galante (cena spinek ok. 100 zł/komplet). Mogą być one idealnym prezentem np. dla informatyków...

dla wielbicieli samochodów...

dla muzyków...

i dla wielu innych mężczyzn z pasją. 

Lubiącym rzeczy niepowtarzalne i wyjątkowe polecamy kolekcję spinek Stobiecki Design. Wszystkie są robione ręcznie, jedyne w swoim rodzaju (nie znajdziecie dwóch identycznych modeli), stąd wyższa cena, oscylująca pomiędzy 400-800 zł/komplet.

Wyjątkowo ekskluzywne podejście do tematu spinek do mankietów prezentuje firma Arm Architecture, która wypuściła na rynek linię sześciu opatentowanych wzorów spinek, wykonanych z najwyższej jakości japońskiej stali. W dodatku każda ze spinek posiada numer, który uprawnia do członkostwa w elitarnym klubie posiadaczy akcesoriów Arm Architecture - Arm Revolution. Wszystko za jedyne 750 dolarów. 

Spinki do krawata

Spinki do krawata w porównaniu do spinek do mankietów mają krótką historię - pojawiły się w latach 20-tych XX w. Autorytety w zakresie dress code twierdzą, że są niedopuszczalne i w złym guście, jednak powrót do klasyki i fascynacji tradycyjnym krawiectwem spowodował, że coraz częściej powracają na salony. 

 

Spinki do krawata pozwalają wyróżnić się w tłumie garniturowych uniformów i pokazać swój wyjatkowy styl. Wszystkie marki z wyższej półki powracają do starych projektów i wypuszczają na rynek spinki do krawatów jako luksusowy element męskiej garderoby. Najpopularniejsze są proste, srebrne spinki, bez dodatkowych ozdób. Nam podobają się klasyczne, dostępne na przykład w kolekcji W.Kruk . Cena 249 zł. 

Oryginalne modele znajdziecie w sklepie internetowy Galante.

Jesteśmy ciekawe co Wy sądzicie o tego typu ozdobach? Czy Wasi przyszli i obecni mężowie noszą spinki do mankietów czy krawata? A może jesteście przeciwniczkami? 

źródła: historia spinki do mankietów / historia spinki do krawata

źródła zdjęć: 1. Świat Wasylewskich / 2.-7. Galante / 8.-17. Stobiecki Design / 18. Arm Revolution / 19. Vilo Ventimiglia / 20. Jake Gyllenhaal / 21.-22. W.Kruk / 23.-24. Galante 

Zastanawiacie się pewnie skąd się wzięło nasze zainteresowanie sukniami ślubnymi, dekoracjami i całym tym ślubnym zamieszaniem. Otóż nie trudno się chyba domyślić, że same przygotowujemy się do ślubu i wesela.  

Do tej pory mało czasu poświęciłyśmy na łamach Bezy na przedstawienie swoich przygód i doświadczeń. Od dziś to się zmieni! Wprowadzamy trochę prywaty!  Pokażemy Wam jak my poradziłyśmy sobie z wyborem sukni, kupnem butów, podjęciem decyzji co do oprawy muzycznej i wieloma innymi sprawami. 

Ramona - praktycznie na ostatniej prostej, nie znaczy to jednak że wszystko już załatwione. Pozostało Jej jeszcze kilka ważnych do decyzji do podjęcia.

Marta - dopiero zaczyna przygodę ze ślubnymi przygotowaniami. Data wyznaczona dokładnie za rok, więc przed Nią jeszcze wszystko do zrobienia.

Dziś proponujemy coś nietypowego dla odważnych, nie bojących się kolorów Panów Młodych...

Jak wiadomo w ślubnej modzie męskiej nie ma dużo miejsca na szaleństwo w krojach - odrobiną extrawagancji może być kolor koszuli lub krawata. Na polskich ślubach najczęściej stawia się na jasne i raczej stonowane kolory krawatów, much czy muszników, pod kolor kamizelki lub sukni ślubnej Panny Młodej. Tymczasem na zagranicznych ślubach wzorzyste krawaty i muchy robią furorę! Panowie wybierają mocne kolory i wzory, przykuwające uwagę. 

Znalazłyśmy dla Was sklep internetowy, który szyje kolorowe, wzorzyste krawaty na miarę - wąskie, szerokie, krótsze i dłuższe, można nawet wybrać sobie materiał! Sklep nazywa się TuxandTulle. Oferuje szeroką gamę krawatów i muszek, w najróżniejszych wzorach i kolorach. Każdy element jest szyty ręcznie, ceny ok. 100 zł za sztukę. I co najważniejsze jest możliwość wysyłki międzynarodwej! Oto kilka modeli, które nam najbardziej wpadły w oko ;)

źródła:  http://www.deidrelynnphotography.com/  / Tux and Tulle