Niech iskrzy!
27/01/2014

Karnawał to idealny czas na szalone pomysły. Dozwolone są cekiny, błyszczące kamienie i ... "zimne ognie". Są nieduże, nie robią hałasu, za to efektownie się iskrzą i rozświetlają wieczór. 

Bierzecie ślub w którymś z zimowych miesięcy, gdy dzień jest krótki i szybko robi się ciemno? A może planujecie wyjazd w podróż poślubną pod osłoną nocy, prosto z weselnego przyjęcia? Zimne ognie w takich sytuacjach sprawdzą się idealnie. Goście mogą powitać ich blaskiem Parę Młodą, wychodzącą z kościoła lub pożegnać, gdy odjeżdża w nocy w podróż. W sprzedaży znajdziecie ognie różnej długości - od krótkich 16 cm, do bardzo długich 70 cm, ich koszt nie jest zbyt wygórowany, więc może warto o tym pomyśleć? Na pewno warto uczulić gości, aby uważali na suknię Panny Młodej oraz innych pań, gdyż spadające iskierki mogą uszkodzić delikatne materiały.

Innym sposobem na wykorzystanie zimnych ogni może być atrakcja weselna w postaci sesji zdjęciowej z ich udziałem. Koniecznie musicie uprzedzić fotografa, że planujecie coś takiego, żeby mógł przygotować odpowiedni sprzęt do tego typu zdjęć. Warto także omówić z nim wszystko wcześniej, aby ocenił, o której godzinie najlepiej przeprowadzić sesję oraz wybrał odpowiednie miejsce, w którym efekt będzie najlepszy. Poniżej kilka niesamowitych iskrzących zdjęć!

źródła zdjęć: 1 / 2 / 3 / 4 / 5 / 6-9 

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Różowa Beza zastrzega sobie prawa do usuwania komentarzy zawierających treści wulgarne