Jak wziąć ślub w plenerze?
13/07/2015

Tak wiele dziewczyn marzy o ślubie rodem z amerykańskich filmów: w ogrodzie za domem, na plaży, w lesie lub w górach. Nadchodzi moment, w którym zaręczyny to nie mgliste plany, ale fakt! Po latach snucia planow pozostaje ostatnia kwestia... trzeba go zorganizować. Jednak nie bardzo wiecie jak się za to wszystko zabrać? A więc...

Przepisy zmieniły się w tym roku (2015), więc nie martwcie się na zapas! Zebrałam dla Was garść informacji, abyście nie tylko nauczyli się sprawnie poruszać w gąszczu domysłów i pogłosek, ale przede wszystkim potrafili odpowiedzieć sobie na pytanie – czy ślub plenerowy jest dla Nas?

Ślub w plenerze jest odmianą ceremonii cywilnej.

Prawo zostało zmienione ze względu na te wszystkie pary, które tyle lat brał ślub cywilny we wnętrzach, delikatnie mówiąc, mijających się z definicją słowa „romantyzm” (wyjątkiem jak najbardziej potwierdzającym regułę przeprowadzania ceremonii w urzędzie, były śluby w szpitalach i więzieniach. So. Much. Fun.). Jeśli planujecie ślub kościelny, wiecie pewnie, że nikt Wam go nie udzieli pod najstarszym drzewem w lesie albo w zacisznej parkowej alejce, jeśli więc marzy się Wam romantyczna sceneria, szukajcie małego, drewnianego kościółka w wyśnionej lokalizacji. Ślubny plenerowy jest odmianą ceremonii wyłącznie cywilnej.

Podstawowa różnica między ślubem w urzędzie i w plenerze?

Oczywiście cena. Za udzielenie clubu w wybranej lokalizacji zapłacicie urzędnikowi 1000 złotych. Dużo? Mało? I tak i nie, jest to ponad dziesięciokrotność dotychczasowej opłaty urzędowej, jednak w skali całości ślubnych wydatków kwota ta nie wydaje się aż tak duża. Wymarzona sukienka kosztuje 5000 złotych? W lipcu (czyli właśnie teraz!) trwają wyprzedaże, trafisz na 20% zniżki i proszę – oto budżet na ślub w plenerze!

Rozważcie, czy wybrana lokalizacja faktycznie spełnia Wasze oczekiwania.

Jasne, że pewne miejsca są romantycznie, odcięte od świata, ale pamiętajcie, że w ceremonii nie uczestniczycie tylko Wy, ale też dziesiątki gości, w tym starszych osób. Zastanówcie się, czy górska wycieczka stromymi zboczami nie zniechęci twoich bliskich, albo czy wybrane miejsce oferuje opcję osłony przed deszczem (np. rozstawieniem namiotu), który mógłby negatywnie wpłynąć na nastroje zgromadzonych i Wasze fryzury.

Weźcie pod uwagę wymogi formalne.

Według prawa wybrane miejsce musi być bezpieczne dla gości (to taka uwaga do fanów podwodnych ceremonii) i ma pozwalać zachować uroczystą formę (ślubujecie zawsze w obecności godła Polski). Jednak przede wszystkim ustalcie, któremu urządowi podlega dana lokalizacja, to ważne aby niepotrzebnie nie jedźcić w kilka miejsc.

Potrzebne formalności możecie załatwić podczas jednej wizyty do USC.

Składacie wniosek o udzielenie ślubu w plenerze (podajcie konkretne informacje nt. miejsca oraz argumenty za tym przemawiajace), skrócone odpisy aktu urodzenia (otrzymacie je w stosownym do miejsca urodzenia urzędzie miasta/gminy), podajecie poparte dowodami osobistymi swoje dane oraz dane świadków (ich dowody możecie donieść później). Płacicie za wystawienie aktu zawarcia małżeństwa (84zł) i za udzielenie ślubu w plenerze (1000 zł, choć to zwykle bliżej daty samego ślubu). Nie wybierajcie się do urzędu nie wczesenij niż 6 miesięcy i nie póżniej niż 1 miesiac przed datą ślubu.

A w razie trudności w przekonaniu do swojej wizji urzędników, pamiętajcie, jak ważna jest rozmowa! Dla nich to też nowość i często wcześniej nie spotkali się z propozycją wykorzystania np. polany w lesie. Postarajcie się więc, aby zrozumieli dlaczego Wasz pomysł jest najlepszy na świecie i jak naturalnie wpasowuje się w nowelizację ustawy – bądźcie gotowi zawalczyć o swoje marzenia.

Autorka tekstu: Justyna Kościelska

jakzorganizowacwesele.com

2 komentarze

cała w... Ślubeo.pl ;) napisał(a)
2015-07-24 16:36
Śluby w plenerze mają swój niepowtarzalny urok. Oczywiście trzeba rozważyć wszystkie za i przeciw, jednak jeśli o takiej właśnie oprawie w naturalnej scenerii marzy Para Młoda, to myślę, że jak najbardziej warto :)
Agata napisał(a)
2015-08-04 23:40
Wesele w stodole i wianek na głowie, po prostu marzenie. ;)
Ogólnie fajne są takie stylizowane, dobrze zorganizowane wesela, ale chyba ciągle nie wszystkich na takie stać. Polecam artykuł: http://www.kreatywna.pl/spoleczenstwo/nowoczesne-wesela-zaskakuja-oryginalnoscia/
Zostaw komentarz

Różowa Beza zastrzega sobie prawa do usuwania komentarzy zawierających treści wulgarne